Terminal ostrawskiego lotniska jest nowy i przestronny, jednak liczba lądujących i startujących samolotów jakoś nie powala. Kiedy przyjechaliśmy miały lądować dwa Saaby 340 Central Connect Airlines – jeden z Wiednia, a drugi z Pragi. Niestety mieliśmy do nich pecha: jeden przyleciał za wcześnie, a lot drugiego został odwołany. Miłym zaskoczeniem natomiast była infrastruktura spotterska czyli kilka ławek na lewo od terminala pod nazwą „vyhlídková terasa”. Stamtąd widać było kilka biz-jetów oraz odholowywanego właśnie do bazy technicznej Saaba 340 CCA. Drugim plusem był fakt, że pierwsze 15 minut parkowania przed terminalem jest darmowe, a czas ten całkowicie wystarcza do przeprowadzenia krótkiego rozpoznania.
Spod terminala, mniej więcej wzdłuż pasa startowego, asfaltowa droga prowadzi do bazy technicznej Job Air, która specjalizuje się w obsłudze Saabów 340 oraz Turboletów. Nie ma specjalnych problemów z robieniem zdjęć (tzn. jest płot, ale nie utrudnia on specjalnie spotterskiego fachu). Wprawdzie podczas naszej wizyty pogoda nie nastrajała optymizmem, ale jak widać poniżej kilka fotek udało się zrobić. Tu muszę podkreślić jeszcze jeden istotny dla mnie fakt: była to pierwsza wyprawa spotterska mojej 9-cio miesięcznej córeczki (która co prawda nie była specjalnie przejęta hobby tatusia, za to w bardzo osobliwy sposób certyfikowała ostrawskie lotnisko).

(kliknięcie na miniaturkę przekieruje do zdjęcia na jetphotos.net)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz